Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawców w obronie sektora tytoniowego

Rząd ma na sztandarach – i słusznie – hasła dotyczące stabilności i przewidywalności prawa dla biznesu. Kluczowym wątkiem komunikowanym w ciągu bieżącego roku w zakresie polityki gospodarczej jest deregulacja, w tym również znoszenie nadmiernych obciążeń i otwarty dialog z przedsiębiorcami.  Związek Przedsiębiorców i Pracodawców dostrzega i docenia te starania, które przyniosły wiele korzystnych zmian. Niestety jednak nie wszystkie branże traktowane są w tym zakresie równo.

Postępowanie rządu wobec sektora tytoniowego, gdyby zostało powielone na dowolną inną dziedzinę gospodarki, byłoby powszechnie określane jako skandaliczne i dyskryminujące. Z naszego punktu widzenia nie powinno być „lepszych” i „gorszych” sektorów – dlatego jasno i otwarcie występujemy w obronie nie tylko firm tytoniowych, lecz również polskich rolników – plantatorów tytoniu, apelując do rządu o zaprzestanie stosowania wobec branży praktyk skrajnie odmiennych od deklarowanej polityki.

W pierwszej kolejności rząd złamał postanowienia wypracowanej w porozumieniu i współpracy z biznesem „akcyzowej mapy drogowej”, czyli planowanej stopniowej podwyżki akcyzy na poszczególne kategorie produktowe. Tym samym, podważył zaufanie do jakichkolwiek długoterminowych ustaleń między administracją rządową a przedsiębiorcami.

Następnie zaczęliśmy mieć do czynienia z kompletnym chaosem regulacyjnym. Obrót kolejnymi rodzajami wyrobów miał być – w zależności od źródła pochodzenia projektu – ograniczany, zakazywany, albo wyżej opodatkowany. Zakresy poszczególnych projektów nachodziły na siebie i były ze sobą sprzeczne. Logicznie albo nakładamy na produkt akcyzę, albo zakazujemy sprzedaży tego produktu – sektor tymczasem musiał mierzyć się z sytuacją, w której jednocześnie procedowane były oba rozwiązania.

Skutek jest następujący. Wiosną 2025 roku rząd opodatkował jednorazowe papierosy elektroniczne dodatkową akcyzą w wysokości 40 zł od urządzenia, dzisiaj proponuje w ramach projektu UD213 zakazanie obrotu tymi produktami. Kilka miesięcy temu akcyzą objęte zostały saszetki nikotynowe – o co wnioskowała sama branża. Dzisiaj rząd, również poprzez UD213, chce de facto zlikwidować tę kategorię wyrobów poprzez zakazanie 90% sprzedawanych produktów – czyli saszetek aromatyzowanych.

Co więcej, w przedmiocie wszystkich powyższych projektów mamy do czynienia z absolutnie bezprecedensowym zamknięciem na dialog. Poza nielicznymi wyjątkami, rząd nie chce rozmawiać ani z branżą, ani nawet na jej temat.

Trudno stwierdzić, jakie względy stoją za tak dyskryminacyjnym traktowaniem sektora, który działa całkowicie legalnie, zatrudnia ludzi i wg szacunków CASE, generuje rocznie ok. 40 mld zł wpływów podatkowych do budżetu i eksportuje blisko 40% produkcji.

Nie bez znaczenia jest też budowanie lokalnych łańcuchów dostaw. Tytoń wykorzystywany w papierosach, wyrobach nowatorskich, czy przerabiany w laboratoriach na nikotynę wykorzystywaną w saszetkach, kupowany jest u polskich rolników utrzymujących się z prowadzonych upraw. Dalsze losy regulacji dotyczących wyrobów tytoniowych dotyczą więc nie tylko koncernów, lecz również kilku tysięcy plantatorów tytoniu w Polsce z rodzinami.

Projekt UD213 staje jutro na Stałym Komitecie Rady Ministrów – Związek Przedsiębiorców i Pracodawców nie apeluje o szczególne i preferencyjne traktowanie branży tytoniowej, lecz o stosowanie do niej tych samych standardów, które rząd deklaruje lub faktycznie stosuje wobec wszystkich innych sektorów gospodarki.

Zobacz: STANOWISKO ZWIĄZKU PRZEDSIĘBIORCÓW I PRACODAWCÓW W OBRONIE SEKTORA TYTONIOWEGO